Lech Wałęsa ma jednak szczęście

Instytut Pamięci Narodowej oznajmił w dniu dzisiejszym, że dokumenty znalezione w domu Kiszczaka dotyczące TW Bolka są autentyczne i  że znajdujące się w wśród nich m.in. zobowiązanie do współpracy oraz pokwitowania odbioru pieniędzy i donosy podpisał były prezydent Lech Wałęsa.

Nie powinno być już zatem wątpliwości co do rodzaju kontaktów Wałęsy z SB w inkryminowanym okresie. Naturalne jest, że znowu nabiera na sile dyskusja: co z tym fantem zrobić, kto i co powinien zrobić, kiedy i jak powinien zrobić. Nie znam szczegółowych odpowiedzi na wszystkie pytania, ale wiem jedno. Wiem, że Lech Wałęsa ma szczęście. Dlaczego? O tym nieco później.

Niemal rok temu – 18 lutego 2016 roku – na Salon24 opublikowałem notkę zatytułowaną „Wybaczam Bolkowi„.  Na zakończenie napisałem tak:

Nie chcę wyznania win i przeprosin ze strony „Bolka”. Nie potrzebuję tego. Jeżeli ktoś tego potrzebuje to jest to „Bolek”. Prędzej czy później będzie musiał stanąć w prawdzie. I nie będzie mógł mataczyć, zwodzić, udawać. Będzie tylko on (tj. „Bolek”), prawda i Pan Bóg.

Podtrzymuję to, co wówczas napisałem. Proszę też zwrócić uwagę, że powyższy zapis odnosi się do TW Bolka. To prawda, dotyczy to Wałęsy ale w charakterze współpracownika SB. Winy Wałęsy z tego okresu dotyczą zasadniczo osób, na które donosił i to te osoby mają prawo oczekiwać wyznania win i przeprosin od Wałęsy.

Ale też są ludzie, których Wałęsa krzywdził jako Lech Wałęsa: Przewodniczący Solidarności, Prezydent Rzeczpospolitej i jako były prezydent Rzeczpospolitej. Przykładem może być traktowanie przez Wałęsę św. pamięci pani Anny Walentynowicz a także ciąganie po sądach (wraz ze skazywaniem) osób negatywnie oceniających przeszłość Wałęsy. I kto wie, może te krzywdy były większe i bardziej podłe niż te z okresu TW Bolka.

Jest i trzecia grupa poszkodowanych: to społeczeństwo in corpore. Oszukiwane, narażone na zaprzaństwo Pierwszego Obywatela. Społeczeństwo – w dobrej wierze – stawiające Wałęsę na piedestale bohatera narodowego. Stawiające jako patrona uroczystości i obiektów – na przykład Portu Lotniczego w Gdańsku. Ale też zarządzane przez niejasne – szczególnie z perspektywy dnia dzisiejszego – mechanizmy obowiązujące w Polsce do ubiegłorocznych wyborów. Nam wszystkim należy się prawda chociaż niektórym na tej prawdzie nie zależy.

Wracam do tezy, że Wałęsa ma szczęście. Ma szczęście, bo żyje i jeszcze może coś z tym wszystkim pozytywnego zrobić lub próbować coś zrobić. Wielu z nas być może kiedyś znalazło się w sytuacji, w której z przyczyn losowych nie mogliśmy naprawić zamierzonych lub niezamierzonych przewin względem innych. Nie mogliśmy, bo osoby, które mniej lub bardziej świadomie skrzywdziliśmy zmarły. I tak jest np. w relacji Wałęsy do pani Walentynowicz. Nie może już jej przeprosić, ale może zrobić coś, co przywróci nam, Polsce, poczucie sprawiedliwości względem skrzywdzonej pani Anny.

Wałęsa ma szczęście, bo może (jeszcze) zachować się tak, jak wielu od lat od niego oczekiwało –  a teraz tym bardziej oczekuje. Sądzę, że tym czego najbardziej oczekujemy jest przede wszystkim prawda. Prawda należy się nie tyle poszczególnym ludziom ale całej Polsce. Bo Polsce zależy na tym, aby jej bohaterowie byli bohaterami i byli też w odpowiedni sposób honorowani i traktowani: z uwzględnieniem zarówno zasług jak i przewin.

11Wałęsa ma szansę na uratowanie siebie i swojego imienia. Na uratowanie historii swojej, Solidarności i Polski. Ma szansę, bo żyje. Gdyby Instytut Sehna opublikował swoją ekspertyzę po śmierci Wałęsy, prawdopodobnie nie byłoby siły, która powstrzymałaby przed zniszczeniem (nawet niezasłużonym) jego imienia. Sądzę, że na przykład nie byłoby siły mogącej zablokować zmianę patrona portu lotniczego w Gdańsku. Nie jest to bowiem wyłącznie lokalna sprawa.

Wałęsa ma szczęście bo może jeszcze dużo zrobić. Dla siebie i swojego imienia, dla swojej Rodziny ale również dla całej Polski. Do tego jest potrzebne z jego strony działanie, które będzie miało na celu ujawnienie prawdy. Całej prawdy i tylko prawdy. O nim jako TW Bolku ale i o nim jako Prezydencie RP. Nie wiem, czy się na to zdecyduje. Ale wszystko zależy od niego.

Na zakończenie, zapraszam Czytelników do wzięcia udziału w ankiecie. Problem jest następujący: czy – w świetle najnowszych informacji – i w jakiej sytuacji Port Lotniczy w Gdańsku powinien zmienić Patrona? Która odpowiedź jest najbliższa Pani/Pana oczekiwaniom?

Reklamy

3 odpowiedzi na “Lech Wałęsa ma jednak szczęście”

Możliwość komentowania jest wyłączona.