Prezydent vs. Szef MON

No tak. Mamy kolejną „akcję majonez„. Tym razem w głównej roli występują: pan Prezydent Andrzej Duda wraz ze współpracownikami oraz pan minister Antoni Macierewicz również ze współpracownikami. Do akcji żwawo włączyli się obserwatorzy – fani trzech stron: pana Prezydenta, pana Ministra a także zwolennicy totalnej opozycyjnej targowicy.

Żeby było jasne, nie znam się na wojskowości. Nie mam zielonego pojęcia, jak powinna wyglądać struktura dowodzenia siłami zbrojnymi. Mamy tu różnice zdań obu panów: ja nie śmiem zabierać w tej sprawie głosu i wyrokować. Od tego są (powinni być) specjaliści a przede wszystkim wojskowi.

Ale nie mogę nie zabrać głosu z innego powodu.

To co się dzieje w wojsku (w systemie dowodzenia) to nic innego jak zmiany. Był (jest) jakiś stan. Ten stan trzeba (tu PAD i AM są zgodni) zmienić. Dalej zaczynają się różnice – głównie co do sposobu (procesu) wprowadzenia tych zmian. Paradoksalnie obaj panowie mają trochę racji.

Pan Prezydent uważa, że zmiany powinny być pierwej właśnie zaprojektowane, zaplanowane i uzgodnione z PAD a dopiero potem następnie powinien nastąpić dobór ludzi na stanowiska, które powinny się pojawić w owej, nowej strukturze dowódczej. Czyli najpierw „co, jak i kiedy trzeba zrobić” a potem „kto powinien to zrobić i kogo trzeba awansować, żeby mógł to zrobić„. I to jest logiczne.

Pan Minister zapewne uważa, że przygotować, zaprojektować, zaplanować i wdrożyć zmiany mogą wyłącznie „nowi” ludzie, nie mający bagażu lat poprzednich. I takie stanowisko również ma sens, przy czym pan Minister najwyraźniej również uważa, że owych zadań związanych z przygotowaniem, zaprojektowaniem i zaplanowaniem pożądanych zmian NIE mogą przeprowadzić osoby w randze pułkowników. Bo jak rozumiem – być może niewłaściwie – walkę o awanse generalskie (blokowane przez PAD póki co) – muszą to być generałowie.

Spór jest trochę bez sensu. Dla mnie nie ulega wątpliwości, że najpierw powinien zostać opracowany, uzgodniony i ZAAKCEPTOWANY projekt zmian – pożądana wizja struktury i funkcjonowania dowództwa. Jeżeli takiej wizji nie ma to po co nowi generałowie? Jak mają funkcjonować? Za co odpowiadać? Ja rozumiem intencje AM, że nowe stanowiska powinni objąć nowi generałowie. I to nowi generałowie powinni realizować plany związane z wdrożeniem nowego systemu dowodzenia. OK, ale co mają obejmować i realizować, skoro tych nowych stanowisk jeszcze nie ma?

Może powinno być też tak, że awanse powinny być uzależnione od jakości pracy owych oficerów w procesie przygotowania zaprojektowania i zaplanowania tych zmian? Jeżeli przygotują dobry projekt i sensowne plany to dostaną szansę ich realizacji już jako generałowie? Trzeba też pamiętać, że nie każdy „myśliciel” (strateg), autor jakiejś koncepcji, nadaje się na dowódcę.

To co, są te projekty i plany ukończone, uzgodnione i zaakceptowane? Jeżeli nie (a chyba nie), to o co ten zgiełk?

Rozumiem PAD, że nie podoba mu się zachowanie MON w stosunku do jakiegoś generała w BBN, któremu odebrano jakieś uprawnienia. Do licha, nie wiem czy były podstawy do tego ale tę sprawę można było załatwić już 20 razy, nie czekając na awanse generalskie. I to po cichu – z obu stron! Czy ktoś będąc prezydentem chciałby, żeby jakiś minister, nawet najbardziej zasłużony, grzebał w kadrach instytucji, które nie podlegają temu ministrowi? Wątpliwości? OK. Zasadne zastrzeżenia? Też OK. Ale w tych sprawach nie trzeba się doktoryzować. Wystarczy szczerze porozmawiać i … spróbować przekonać w oparciu o fakty i argumenty. A przede wszystkim NIE NA OCZACH GAWIEDZI! Jeżeli nie da się tego zrobić po cichu to poproszę na stół karty. Wszystkie!

Pan minister Antoni Macierewicz jest osobą nadzwyczaj pryncypialną. Podobnie jak pan Zbigniew Ziobro. Tyle tylko, że błędnie zakładają, iż wystarczy mieć – w ich mniemaniu – rację by móc nie liczyć się ze zdaniem innych. Niestety, piszę to z ubolewaniem, po prawej stronie mamy nadmiar „nieskalanych”, przekonanych o swojej wielkości polityków i ich akolitów.

A w ogóle to wszyscy za dużo gadają.

Przy okazji, tu kamyk do ogródka PAD: kiedy ostatnio odbyło się posiedzenie Rady Gabinetowej?

 

Reklamy